Close
44-240 Żory  Boczna 6
602 712 497 zapart.agnieszka@gmail.com
Relacje – jak dbać o siebie i nie zostać egoist(k)ą?
relacje to sztuka równowagiCzy chcesz czy nie jesteś istotą relacyjną.

Relacje. Gdyby dwoje Twoich rodziców, nie miało ze sobą relacji, chociażby przelotnej, nie byłoby Cię na świecie. To dzięki relacji, jeszcze zanim ukształtowała się Twoja świadomość, już tworzyły się zręby tego kim jesteś dziś. Coraz więcej badań wskazuje na fakt, że już nasz rozwój psychomotoryczny, w pierwszym roku życia, kształtuje wzorce wchodzenia i zachowania w relacjach z innymi. Pisze o tym mi.in. moja nauczycielka Ruella Frank w swojej książce “First year and the rest of your life.” Ruella patrzy na więź i relacje od strony psychosomatyki – czyli pokazuje jak nasza cielesność,  wzorzec ruchowe i schematy zachowane w pamięci ciała, kształtują relacje.

To jest stosunkowo nowe podejście, bo o tym, że środowisko i opiekunowie mają decydujący wpływ na to kim jesteśmy, psychologowie i psychoterapeuci piszą, od narodzin każdej, z tych dziedzin wiedzy. Bardzo brutalnie udowodnił to Rene Spitz w swoich badaniach prowadzonych w latach 50-tych ubiegłego wieku. Otóż wziął grupę kilkudziesięciu niemowląt, które zostały kompletnie pozbawione jakichkolwiek interakcji społecznych. Ich kontakt z ludźmi ograniczał się do tego, że były beznamiętnie karmione i przebierane przez przeszkolone pielęgniarki. W pozostałym zaś czasie, były kompletnie pozostawione same sobie. W efekcie żadne niemowle nie rozwinęło się normalnie, a część nawet zmarła. Szczegółową relację z tych nieludzkich eksperymentów można obejrzeć na YouTube. Tylko ostrzegam jest to materiał z czasów, kiedy nikt jeszcze poważnie nie traktował praw dziecka. Ja płakałam przez większość tego filmu, ale pokazuje on bardzo dobitnie, że relacje są nam potrzebne, żeby w ogóle przeżyć.

Jak relacje Cię kształtują?

Jak to działa, że relacje nas kształtują pisałam już nie raz, choćby w artykule o budowaniu wewnętrznej harmonii, gdzie mówiłam o psychologicznych aspektach kształtowania się przekonań i schematów relacyjnych. Wspomniany zaś wcześniej mechanizm opisany przez Ruellę Frank omawiałam w tym Kwadransie na refleksję.

W kwestii przypomnienia, powiem skrótowo, że przychodzimy na świat niewiele o nim wiedząc. Rodzice, opiekunowie są wobec tego wzorcami jak działa świat i ludzie. Będąc z nimi w relacjach uczymy się wszystkiego – jak i co myśleć, co robić z emocjami czy potrzebami. W relacjach kształtują się nasze wzorce ruchowe, napięcie mięśni a dalej postawa/budowa ciała. Kiedy mówię uczymy się, znaczy wyrabiamy nawyki, przekonania i schematy. To co jest jednak ważne, to fakt, że dzieci powtarzają nie to co rodzice/opiekunowie mówią ale to co robią.

Co z tego wynika w kontekście relacji?

Jeśli już wiesz, jak mniej więcej kształtują się relacje, to wiesz też, że ma to niebagatelny wpływ na Twoje dorosłe życie. W toku rozwoju i dorastania powstaje szereg przekonań i schematów reagowania na różne sytuacje relacyjne. Działa to tak, że dojrzewając nauczyliśmy się, że jakieś konkretne zachowanie opiekuna oznacza określoną intencją i konsekwencje. W związku z tym w dorosłym życiu, kiedy ktoś zachowa się podobnie wobec nas, nieświadomie przypisujemy mu/jej podobne intencje. Oczywiście akcja powoduje reakcję. Przy czym rogujemy często, nie na to co osoba zrobiła, ale właśnie na to jakie znaczenie nadaliśmy jej działaniu.

To tak, jakbyśmy mieli w sobie, taki system guziczków relacyjnych, które kształtują się zgodnie z naszym doświadczeniem. Na przykład mamy doświadczanie bycia wyśmiewaną/ym w dzieciństwie, więc w dorosłym życiu (u)śmiech innych naciska w nas guzik pod tytułem „coś ze mną jest nie tak” i prowokuje złość, obronę albo wycofanie. Mimo, że ktoś mógł się uśmiechać zalotnie, albo śmiać serdecznie z radości, to my mamy zakodowane śmiech=poniżenie.

Eric Berne, na tej podstawie, stworzył swego czasu Analizę Transakcyjną. Teorię interakcji międzyludzkich, w której dokładnie opisał jak działa system takich guziczków. Pokazał jak grzęźniemy w schematach i grach zamiast rozwijać bliskość i intymność w relacji. Jeśli Cię to intryguje i chcesz zgłębić temat polecam zacząć od jego książki “W co grają ludzie”. Niesamowicie zmienia optykę na relacje interpersonalne.

Jakie masz guziczki?

Wszyscy mamy takie relacyjne guziczki, które uruchamiają szereg skojarzeń, emocji i zachowań. Co więcej, wszyscy mamy całkiem dużo takich guziczków. Nieświadomie uruchamiane są codziennie, wpędzając nas często, w szereg bardzo trudnych sytuacji. Często bywa, że mamy wrażenie, że ciągle spotyka nas to samo ze strony innych. Nie rozumiemy czemu. Wkurzamy się więc lub smucimy, że ludzie są tacy a tacy.

Znasz to? Dostrzegasz taki schemat u siebie? A co jeśli powiem Ci, że sporo z tych sytuacji wygląda tak, a nie inaczej, bo Ty je takimi postrzegasz? Ponad to, Ty także współtworzysz je swoim zachowaniem. Nie wierzysz? Popatrz na takie przykłady:

  • Jeśli uważasz, że ludzie śmieją się z Ciebie, bo są wrodzy, nie lubią Cię i na przykład, reagujesz na to agresją, to faktycznie zaczynają Cię nie lubić. A jak reagujesz wycofaniem, to nie mają szansy Cię poznać, więc i polubić. 
  • A może masz przekonanie, że jak ktoś zwraca się do Ciebie z problemem, to koniecznie musisz mu znaleźć rozwiązanie. Czujesz się co prawda obciążona/y tym, że ludzie ciągle przychodzą do Ciebie z problemami, a Ty nie potrafisz rozwiązać wszystkich. To paskudnie frustrujące. Nie mniej nadal próbujesz, przebić głową mur, bo wysłuchanie i obecność to za mało. Koniecznie trzeba znaleźć rozwiązanie inaczej, Twoje wsparcie nic nie znaczy.  
  • Ewentualnie jeszcze inaczej. Narzekasz na brak zaangażowana partnera/ki, w organizowanie wspólnych spraw. Jednak, gdy tylko on/ona się za coś zabiera sam(a), przychodzisz pomagasz, sprawdzasz, podpowiadasz albo robisz za, bo chcesz by było zrobione po Twojemu.

Przykładów mogę mnożyć na potęgę. Jestem ciekawa czy Ty sam(a) masz już w zanadrzu jakiś własny przykład? To jest coś, co często trudno przyjąć do wiadomości – że w relacjach dorosłych odpowiedzialność rozkłada się po połowie. Obie strony relacji są tak samo odpowiedzialne, za to co się dzieje.

Od czego zacząć dbanie o siebie w relacjach?

Jeśli chcesz umieć zadbać o siebie i jednocześnie budować dobre relacje z innymi, potrzebujesz zacząć od siebie. Od uświadomienia sobie swoich guziczków, ale nie tylko. Także swoich emocji, potrzeb, myśli, doświadczeń. Kiedy mówię moim klient(k)om – najpierw TY, albo kiedy piszę o tym na blogu czy w social mediach, często dostaję oburzeniem. Jak to najpierw ja? Nie chcę przecież być takim egoistą/księżkoczką/narcyzem/bucem – skreśl/dopisz własne.

Tak bardzo boimy się, tego, że ludzie wezmą nas za skupionych na sobie samolubów, że zapominamy, że w pewnym sensie świat zaczyna i kończy się na nas. Poznawczo jesteśmy ograniczeni przez nasze zmysły, ciało i myśli. Nigdy nie wyjdziemy poza to i poznamy świata z innej perspektywy niż własna. Nie żyjemy jednak w tym świecie sami, a jak już ustaliliśmy dobre relacje z innymi są kluczowe dla dobrego życia i samopoczucia. I to nie tylko w dzieciństwie! Biologicznie i ewolucyjnie zostaliśmy ukształtowanie tak, że samotność nas wyniszcza fizycznie i psychicznie. Zostało to udowodnione w szeregu badań i studiów przypadków, a dla dociekliwej czytelniczki/a  polecam w temacie książkę “Loneliness”.  

Wracając jednak do “NAJPIERW TY”. Wszystko zaczyna się od Ciebie – Twojej świadomości i Twoich decyzji co zrobisz z tym, czego potrzebujesz, co myślisz i co czujesz. Bycie w relacjach to trudna sztuka balansowania między dobrą, uważną i empatyczną relacją ze sobą i z innymi.

Co masz zrobić skoro już wiesz, że zaczynasz od siebie?

Dobre relacje i dbanie o siebie w kontaktach z innymi możesz zacząć  od odkrycia i uświadamiania sobie, swoich guziczków. Pomyśl o ważnych dla Ciebie relacjach i zastanów się, czy zdarzają się powtarzające się sytuacje jak w schemacie. Ciągle to samo. Ewentualnie pomyśl o różnych zachowaniach innych ludzi, które Cię smucą, złoszczą, przerażają, odpychają. Następnie odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Jak przywykłaś odczytywać konkretne zachowanie?
  • Jakie nadajesz mu znaczenie?
  • Jakie intencje przypisujesz ludziom?
  • Czego spodziewasz się od świata, a czego nie?
  • Z jakimi przeszłymi doświadczeniami i relacjami Ci się to kojarzy?
  • Kto tak robił/zachowywał się wobec Ciebie gdy byłaś/eś mała/y?

Dopiero uświadomienie sobie swoich nawykowych przekonań odnośnie innych ludzi, otwiera na zmianę i doświadczanie świata takim jakim jest. A jest różny. Prawda jest taka, że jeden może faktycznie chcieć nas wyśmiać, a drugi po prostu serdecznie się uśmiechnie. Z większą samoświadomością, zwiększa się świadomość tego co dajemy i otrzymujemy w relacjach. Możemy więc reagować na bieżąco, w kontakcie z tym co tu i teraz. Mamy wybór! Nie jesteśmy niewolnikami przekonań i schematów z dzieciństwa, mamy więc szansę zachowywać się dojrzalej. To wymaga jednak praktyki, uważności i ciągłego ćwiczenia. Nie oszukuj się, że od samej świadomości tego co jest, coś się zmieni. Trzeba tą zmianę jeszcze wdrażać w życie.

A o tym na co zwracać uwagę wprowadzając takie zmiany oraz jakie są 4 składowe dobrych relacji, mówię w Kwadransie na refleksję umieszczonym poniżej. Zachęcam serdecznie do poświęcenia tych 15 minut 🙂

ps. a jeśli jesteś ciekawa/y jak jeszcze uczyć się i ćwiczyć dbanie o siebie bez lęków, wyrzutów sumienia, jak rozprawiać się z przekonaniami, budować samoświadomość i realną zmianę to możesz to robić ze stworzonym przeze mnie zeszyte ćwiczeń “Miłość i szacunek się robi”. Do kupienia TUTAJ.

pss. jeśli zdecydujesz się na pakiet za 99 złotych to do zeszytu dostaniesz bonus w postaci zeszytu “Miłość i szacunek się robi w relacjach” oraz plakat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com