fbpx
Close
44-240 Żory  Boczna 6
602 712 497 zapart.agnieszka@gmail.com
Psychoterapia dla psychoterapeuty_ki

Sprawdzanie speców od psychoterapii i nie tylko.

Ostatnio na Instagramie wpadłam na naprawdę fajną akcją o nazwie #sprawdźspecjalistę.
Ma ona na celu pomóc weryfikować kwalifikacje specjalistów różnych dziedzin. Głównie jednak dotyczy wszelkiej maści zawodów pomocowych – psychologów, pedagogów, logopedów no i oczywiście jest w tym też psychoterapia.

Uważam, że jest to bardzo wartościowe przedsięwzięcie. Zwłaszcza w kontekście braku ustawy o zawodzie psychoterapeuty, która ujednolicałaby i jasno określałaby standardy szkolenia. Na ten moment mamy w Polsce sytuację, gdy każdy (tak TY też!) może otworzyć gabinet, nazwać się psychoterapeutą_ką i prowadzić “terapię”. Dlatego tak ważne jest, aby zanim skorzystasz z pomocy psychoterapeuty zweryfikować jego certyfikaty i umiejętności.

Ważny standard w procesie nauki psychoterapii.

Studia, szkoły i kursy najcześciej wypisane są na stronach terapetów_ek. Znajdziecie je też w postach z hasztagiem #sprawdźspecjalistę. U mnie możecie je zweryfikować TUTAJ.  Jest jednak jeszcze coś ważnego w kontekście profesjonalnego wspierania innych, o czym mówi się mało albo prawie wcale.
Chodzi o własną psychoterapię. Większość szkół psychoterapii, niezależnie od nurtu, wymaga od swoich kursantów odbycia określonej (dużej) ilości godzin własnej psychoterapii.

Ja mam jej za sobą już tyle:
2003-2005 – psychoterapia w nurcie psychodynamicznym
2009-2012 – psychoterapia w nurcie Gestalt
2016-2019 – psychoterapia w nurcie Gestalt
Teraz być może pomyślisz: czemu o tym piszę? Zupełnie jakby było się czym chwalić, że potrzebowałam w życiu aż 8 lat psychoterapii!? Tak! Uważam, że jest. No może nie, żeby się chwalić ale mówienie o tym jest ważne z kilku powodów.

Po co psychoterapia psychoterapeutce_cie?

Po pierwsze dlatego, że terapeut(k)a też jest człowiekiem i jak każdy potrzebuje czasem wsparcia, by się rozwijać i pokonywać życiowe trudności. Pierwszą terapię zaczęłam, by uporać się z myślami samobójczymi. Druga była terapią szkoleniową w czasie nauki psychoterapii Gestalt. A trzecia zaczęła się od depresji poporodowej.
Ludzie często postrzegają terapeutów jako herosów nie mających w życiu żadnych problemów. Nic bardziej mylnego. Gdybym miała postawić diagnozę sobie z przed 17 lat, byłoby to jak nic, borderline (osobowość chwiejna emocjonalnie). To poważna diagnoza, a jednak ciężką, własną pracą teraz jestem w zupełnie innym miejscu psychicznie. Poza tym to moje doświadczenia życiowe oraz to, jak sobie z nimi poradziłam, budując integralność wewnętrzną, najlepiej pomagają mi spojrzeć na problemy klientów ich oczami.

Po drugie, przejście własnej psychoterapii minimalizuje ryzyko nieświadomego załatwiania sobie własnych problemów w relacjach z klientami, bo takie działanie jest szkodliwe i nieetyczne.  Temu służy też superwizja i wymóg nieustannego szkolenia i rozwoju.
Po trzecie własna psychoterapia w nurcie jakiego się uczę daje mi możliwość poznania jej narzędzi „w akcji”.
Myślę, że to ważne by zwracać uwagę też na osobiste doświadczenia specjalistów_ek w metodzie jaką pracują. Uczłowiecza i uwiarygadnia jednocześnie. A co Ty myślisz? Jak to jest dla Ciebie przeczytać, że poza kursami i szkoleniami mam też tyle lat psychoterapii?

ps. gdyby nie moje własne doświadczenia terapeutyczne Obrazkoterapia nie miałaby takiej formy jaką ma – obrazki to nie tylko wiedza, to też moje osobiste rozkminy, przeżycia i doświadczenia ubrane w historie Kreseczki. Wiele z tych historyjek znajdziesz w moim SKLEPIE. Albo na YouTube – jak tą moją ulubioną, właśnie o PSYCHOTERAPII.

3 Komentarze

  • Magda Posted 27 września 2020 10:42

    Dopiero trafiłam na ten wpis, choć obserwuję, czytam i słucham Cię od dawna. Zaimponowała mi Twoja szczerość i otwartość w kwestii własnych terapii. To, że się tym dzielisz powoduje, że jest mi do Ciebie znacznie bliżej niż wcześniej (choć tak naprawdę się nie znamy). Trzy dni temu zakończyłam swoją 4-letnią trudną i intensywną psychoterapię i nie wyobrażam sobie, żeby mogła prowadzić ją osoba, która nie przeszła terapii własnej. Nie wspominając o prowadzeniu ‘terapii’ bez specjalistycznego przygotowania, bo to już w ogóle kosmos i wielka krzywda. Teraz jestem na etapie kombinowania jak zarobić sporą sumę pieniędzy, żeby pójść do szkoły psychoterapii oraz szukania odpowiedniego wolontariatu, który mógłby dać mi pewne doświadczenie w zakresie pomocy psychologicznej, bo niestety nie skończyłam psychologii ani pokrewnych kierunków. I myślę sobie, że jeśli uda mi się dostać do szkoły, skończyć ją i rozpocząć pracę jako psychoterapeuta, to moje własne doświadczenia będą bardzo pomocne w zrozumieniu innych osób.
    A tak poza tym artykułem, cieszę się, że 2 lata temu na Ciebie trafiłam na instagramie 🙂 Kreseczka wiele razy otwierała mi oczy, czasem kojąco otulała, a czasem wylewała kubeł lodowatej wody. Tak czy siak, ostatecznie zawsze wychodziło na plus.
    Pozdrawiam ciepło, wszystkiego dobrego 🙂

    • Agnieszka Zapart Posted 28 września 2020 10:58

      Bardzo dziękuję za docenienie i ciepłe słowa. Gratuluję też Twojego sukcesu, bo 4 lata w terapii to szmat czasu i wiele pracy. Nie martw się też, że nie masz studiów około psychologicznych, to nie przeszkadza, być dobrą terapeutką. Trzymam kciuki i powodzenia.

      • Magda Posted 28 września 2020 15:30

        Bardzo dziękuję. Na razie jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że w ciągu 2 lat uda mi się rozpocząć szkołę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com